Monospace o muerte

Wiele osób skarży się na layout, który mi osobiście bardzo się podoba. Poszedłem nawet do kolegi z pecetem i Explorerem, żeby sprawdzić, czy to jakoś gorzej wygląda w innym systemie, ale nie – tam jest mniej więcej tak, jak u mnie na Maku na Safari. Ideałem wzornictwa internetowego są dla mnie strony Niny i Kai. Faktycznie, u nich jest raczej szaro na czarnym niż zielono na czarnym i tutaj jako osoba o łagodnym i ugodowym charakterze (he he) mogę pójść na kompromis i zmienić zielony na zielonkawoszary, ale czy to wystarczy niezadowolonym? Mam wrażenie, że najbardziej im przeszkadza sama czcionka Courier i to, że jest jasno na ciemnym. No a tego właśnie jestem gotów bronić jak niepodległości.
Ze staroświeckością Couriera jest zresztą pewien paradoks. Najpopularniejszą czcionkę Times New Roman opracowano jeszcze przed drugą wojną światową dla londyńskiej gazety, której czcionka zawdzięcza swoją nazwę. Couriera natomiast już grubo po wojnie opracował dla swoich maszyn do pisania IBM. Chociaż Courier kojarzy się "oldskulowo" a Times "nowocześniej", to jest odwrotnie – Courier jest o jakieś ćwierć wieku młodszy.
Lubię Couriera po pierwsze dlatego, że bardzo lubię ASCII-Art o którym nie ma mowy w czcionkach proporcjonalnych. Po drugie zaś budzi miłe skojarzenia z maszyną do pisania i latami sześćdziesiątymi. A gdybym mógł sobie swobodnie wybrać jakąś dekadę (pomijając pytania typu "a co gdybyś zachorował na coś, czego wtedy nie umieli leczyć" itd.), to najbardziej właśnie chciałbym być wtedy dziennikarzem. Oczywiście, w jakimś wolnym kraju, nie w Bolandzie. Jeżdziłbym nowiuteńkim garbusem cabrio, chodziłbym na undergroundowe koncerty i pisałbym dla przyjemności opowiadania, których akcja rozgrywałaby się w roku 2006 a bohaterowie nosiliby srebrne kombinezony i mieszkali w koloniach na innych planetach.
Jestem otwarty na konstruktywne propozycje, nie wątpię że odwiedzają mnie osoby bardziej utalentowane plastycznie ode mnie, ale nie odstąpię od tego, żeby jednak dominował jakiś odcień zieleni, czcionka była nieproporcjonalna a litery były jasne na ciemnym. VT-100 o muerte.

Obserwuj RSS dla wpisu.

Zostaw komentarz