Mind that I am direct, no hunkipunki

Nobla, jak wiadomo, dostał gościu od mikrokredytów. Grabulacje.  Strasznie zabawny uboczny aspekt tej sprawy pojawił się na boing-boingu. Na początku był post na temat tego, jak dzięki mikrokredytom Grameen Banku pojawiła się nowa profesja – "phone ladies", czyli kobiety pracujące jako budka telefoniczna dla całej wioski. Kredyt pozwala im na aktywację komórki a potem pozwalają sąsiadom dzwonić za kilka "taka" (czy jak tam się nazywa ichnia waluta). Uruchomiono też forum na quicktopicu by dyskutować o tej historii. Na początku dyskusja była merytoryczna ("Somehow this article forgets to mention that Grameen Bank is a/the pioneer of microlending, an absolutely fascinating concept"), ale już siódmy post był taki: "Want to work as an escort or callgirl in Dhaka or other major cities of Bangladesh??", ósmy: "i have need a sexy girl for one night ..please give me some call girls phone number" a potem już poleciało na "I am also available for chatting…..Oh one thing, mind that I am direct, no hunkipunki".
Po prostu hasło typu "phone + ladies + Bangladesh" wielu internautom kojarzyło się tak jednoznacznie, że nikogo już nie obchodziły jakieś tam durne mikrokredyty, po prostu daj mi ten swój numer, bangladeska kobieto, opowiedz mi co masz na sobie i bez żadnego hunkipunki.
Za to właśnie uwielbiam Internet…

Obserwuj RSS dla wpisu.

Zostaw komentarz