A teraz z innej beczki

Kto czyta moje teksty, ten wie że jestem wielkim entuzjastą kultury mashupów, czyli nowych utworów powstających przez sklejenie dwóch (i więcej) starych. W muzyce wychodzą z tego genialne kawałki, w innych gatunkach kultury pop wychodzą głównie żarty, ale czasem przednie. Na marginesie niedawnych dysput, uśmiałem się wielce czytając konkurs mashupowy na blogu Jaya Lake.
Niestety, będzie to humor raczej hermetyczny, no ale nie wszystko na moim blogu musi być o Michniku. Autor bloga zaczął propozycją mashupa zatytułowanego "Kantyka dla Lebowskiego": "Jeff Bridges wędruje przez postapokaliptyczną Amerykę w poszukiwaniu ocalałej kręgielni".
Komentatorzy podchwycili propozycjami, które mogą rozweselić człowieka nawet w styczniowy listopad w najbardziej kijowym kraju Unii Europejskiej:
"Malcolm X Men" – "Grupa studentów o nadnaturalnych zdolnościach podąża za naukami swego mistrza (przykutego do wózka po zamachu z 1965 roku) w jego walce z rasizmem"
"Świat Dysku to za mało" – "James Bond musi uratować Ankh-Morpork przed szatańskim megalomaniakiem, a Śmierć wciąż podąża jego śladem"
"Wpływ księżyca to surowa pani" – "Fryzura Cher w zredukowanej grawitacji!"
Endżoj 🙂

Obserwuj RSS dla wpisu.

Zostaw komentarz