Jak przezyc atak prawicowego publicysty


Wracam do cyklu "co żem se w księgarni". Otóż kupiłem sobie książkę głęboko odwzierciedlającą moją ogólną podstawę życiową, czyli "The Worst Case Scenario Survival Handbook: Extreme Edition".
Zwykle zawsze nastawiam się na "najgorszy scenariusz". Wsiadając do samochodu zakładam, że może się coś wydarzyć, więc chociaż kupiłem najbezpieczniejszy i najbardziej bezawaryjny samochód w swojej klasie i tak staram się być przygotowany na wypadek i/lub awarię. Wsiadając do samolotu zakładam, że zginę w wypadku i przez większość lotu zastanawiam się, czy dadzą to na jedynkę (katastrofa z udziałem Polaka, to w końcu chyba powinni?)
Moja filozofia życiowa przeważnie się sprawdza. Niedawno miałem taką sytuację, że pilot już po starcie powiedział, że coś się zepsuło i wracamy na Heathrow. Jako czujny panikarz wiedziałem to już wcześniej, bo widziałem po przechyleniu samolotu i widoku za oknem, że latamy w kółko nad Londynem, ale uznałem, że skoro nad Londynem – to nie jest źle, bo jak będzie źle, to nam każą latać nad wodą i pozwolą włączyć komórki.
Moja sąsiadka wpadła jednak w kompletną panikę i dziwiła się, że ja się nie przejmuję, skoro w każdej chwili możemy zginąć. "Ja zawsze zakładam, że w każdej chwili mogę zginąć" – wyjaśniłem – "a teraz się martwię tym, że nas wsadzą do kijowego hotelu i obudzą jutro o szóstej rano". Oczywiście miałem rację, ale sąsiadka ciągle panikowała i prosiła, żebym nie przestawał nawijać, bo mój głos ją uspokaja. Nieopatrznie wyznała wcześniej, że pracuje w Microsoft Polska, więc przez godzinę jej mówiłem co myślę o Windowsach, aż nam pozwolili wylądować.
Książki z tej serii zawierają porady dla ludzi takich jak ja – co robić, gdy otworzysz kopertę z wąglikiem, gdy padasz ofiarą szalonego taksówkarza jak w teledysku "By The Way" RHCP, gdy na horyzoncie zobaczysz charakterystyczny słup dymu w kształcie grzyba, gdy pod wodą zaatakuje cię gigantyczna ośmiornica, gdy w twoją stronę pędzi stado słoni, gdy wysiądzie silnik helikoptera (tak jest! manewr autorotacji in 5 easy steps!), gdy zaatakuje cię wściekły goryl.
Sposób na goryla:
Sprawdź, czy jest naprawdę wściekły. Wściekły goryl wydaje donośne odłosy, tupie i uderza o ziemię. Jeśli cię po prostu łapie, może być tylko ciekawski. Najlepiej nie krzycz. Nie antagonizuj goryla. Daj mu się spokojnie obmacać i pokaź, że jesteś wyjątkowo nudnym obiektem.
Nawet jeśli atakuje, nie stawiaj oporu. Jeśli cię pochwycił, nie próbuj siłą się uwalniać czy odrywać jego palców. Nie ma takiej fizycznej możliwości, żeby ci się to udało, za to im bardziej go zantagonizujesz, tym wścieklej będzie atakować. Jeśli zachowasz pasywność, w końcu mu się znudzi i sobie pójdzie.
A sposób na szalonego taksówkarza? "Tell the cabbie you forgot your wallet. The ride should end immediately".

Obserwuj RSS dla wpisu.

Zostaw komentarz