Augustów potrzebuje obwodnicy


Jako entuzjasta infrastruktury drogowej chciałbym, by jak najszybciej ruszyła budowa obwodnicy Augustowa (niesłusznie nazywanej autostradą, choć w rzeczywistości ma to być droga ekspresowa). Sznur tirów ciągnący przez miasto faktycznie jest nie do wytrzymania.
Interesuję się jednak tą infrastrukturą na tyle, że wiem, że bez pomocy Unii Europejskiej Polska może najwyżej budować ogrzewane chodniki przed siedzibą Jego Ekscelencji, żeby niektóre fajtłapy o dwóch lewych nogach nie łamały sobie swoich lewych rąk. Od początku wiadomo też, że Unia nigdy nie wyda ani eurocenta na budowę drogi przez obszary chronione, za to może nam pierdyknąć za taką budowę kary w takiej wysokości, że taniej będzie wozić towary z tych tirów taksówkami.
Alternatywa „chronić Rospudę czy zbudować obwodnicę” nie istnieje. Tak naprawdę alternatywa jest inna – „chronić Rospudę i zbudować obwodnicę czy zniszczyć Rospudę i wstrzymać budowę z braku funduszy”.
Dlaczego władze Augustowa upierają się przy nierealnym przebiegu drogi – nie wiadomo. Nie ma racjonalnych argumentów, poza łatwymi do falsyfikacji kłamstwami o konieczności wyburzenia całych wsi. Ewidentnie chodzi tu po prostu u chorą ambicję lokalnych kacyków, którzy zabrnęli w to tak daleko, że nie potrafią się honorowo przyznać do błędnej decyzji i będą ją usiłowali przeforsować choćby po trupach.
Drodzy mieszkańcy Augustowa, macie głupie władze. Obwodnica, którą forsują, nie powstanie. A jeśli powstanie, to czeka was tylko jeszcze większy kataklizm. Zraziliście do swojego miasta turystów takich jak ja. A właśnie na nas powinno wam zależeć – na turystach z Warszawy, gotowych przyjechać w pobliże pięknych zabytków przyrody i zostawiać kupę forsy w waszych hotelach czy restauracjach. Czy zdajecie sobie sprawę z tego, jak wielką krechę teraz macie u swoich potencjalnych klientów, którzy prędzej pojadą do Suwałk czy na bagna Biebrzy niż do Was? Jeśli choć jedna koparka ruszy w Rospudzie, na moje pieniądze nie macie co liczyć. Z tego co wiem, nie tylko na moje. Podziękujcie za to samorządowcom, którzy was w to wpakowali.

Obserwuj RSS dla wpisu.

Zostaw komentarz