Twoja stara w „Dzienniku”


Z internetowego folkloru bardzo polubiłem powiedzonko „twoja stara”, które jest naszą nadwiślańską mutacją angloamerykańskiego „your mom”. To taka uniwersalna riposta gdy oponent powie coś tak bardzo głupiego, że nie chce ci się nawet z tym polemizować – np. na „Rick Wakeman to największy wirtuzoz wszech czasów” trudno o odpowiedź lepszą niż „Twoja stara”.
Dzięki nieocenionemu serwisowi dziennik.pl już wiemy kim właściwie jest ta archetypalna „twoja stara”. Otóż jest to niejaka Grażyna Barszczewska, podpisana pod hurraoptymistycznym tekstem „Dziennik.pl triumfuje”. Może i triumfuje, ale u swojej starej. Przezornie nie wrzucili tego tekstu do swojej wersji online, lajder wir blogeren haben di skaneren.
Według Grażyny Barszczewskiej dziennik.pl jest „na trzecim miejscu wśród serwisów”. Może i jest, ale wśród swojej starej, bo w rzeczywistości nie ma go na razie w górnej dwudziestce. Firma Gemius, na badania której powołano się w tym artykule wydała oświadczenie, które da się chyba streścić po prostu jako „Deine Mutti, lieber Axel”.
Szkoda tylko, że śledztwo dziennikarskie nie doprowadziło do wykrycia, kim konkretnie jest Grażyna Barszczewska – dziennikarz Internet Standard ustalił, że najprawdopodobniej nikt taki nie istnieje. Oh well, zatem internetowa „twoja stara” pozostanie bytem ulotnym niczym Gruppenfuehrer Wolf. Albo opiniotwórczość „Dziennika”.

Obserwuj RSS dla wpisu.

Zostaw komentarz