Kaczynscy tego nie ogladali


Nie ma nic słodszego nad przypadkowe wyguglanie jakiejś dziecięcej fascynacji – zapomnianej, lecz wciąż jeszcze tkwiącej w jakichś miłych warstwach podświadomości. Gdyby bohater „Sanatorium pod klepsydrą” miał dostęp do sieci, może doguglałby się do Księgi… Dla mnie w każdym razie taką Księgą był kurs języka angielskiego nadawany w reżimowej telewizji w połowie lat 70., którego podstawą był serial zatytułowany „Slim John”.
Zdaje się, że byłem dokładnie idealnie targetowym odbiorcą. Kurs zrobiono tak, żeby zainteresować młodych ludzi spoza Ju Kej fascynujących się robotami i kosmitami, dlatego poszczególne konstrukcje gramatyczne pokazywano tam na przykładzie opowieści o inwazji robotów szykowanej na Ziemię przez tajemniczą obcą cywilizację, zgodnie z rozkazami z dowództwa.
O rany, „Orders from Control”! To była moja „alamakota” w języku lengłydż. Całych fraz z tego serialu uczyłem się na pamięć, bazgrałem je na różnych ilustracjach przedstawiających, ofkors, inwazję robotów…
Nigdy nie obejrzałem tego serialu w całości od początku do końca. Jak wynika z episode guide, zacząłem oglądać od odcinka czwartego – właśnie „Orders from Control”. TVP nadawała to jakoś nieregularnie, a może ja nie miałem możliwości tego regularnie oglądać, zdaje się, że to było jakoś zaraz po moim powrocie ze szkoły i czasem miałem za dużo lekcji, żeby się wyrobić.
Na pewno nie wiem jak się to wszystko skończyło ale pamiętam jak przez mgłę początek – że zbuntowany robot zaprzyjaźnia się z dwójką młodych Anglików i postanawia przeszkodzić inwazji. Będę wdzięczny za wszelakie spojlery albo i nawet za pomoc w ewentualnym zajumaniu (a może to jest w amazonie, tylko nie umiem szukać?).

Obserwuj RSS dla wpisu.

Zostaw komentarz