Dla czego Michnik (aka NP 51)



W miniony weekend (no wiem, że nie wygram konkursu na najbardziej aktualnego bloga, ale zobaczcie ile było innych pilnych tematów) poszliśmy z małżonką na tak zwane fachowe miasto i spotkaliśmy Michnika. Nie w sensie Adama tylko w sensie osoby występującej w komentarzach typu „dla czego… Michnik… teraz… o… tym pisze” towarzyszących portalowym niusom z PAPa.
Uświadomiłem sobie jednak o tym dopiero podczas prezentacji:
– Żono, oto S. S. zajmuje się w portalu kulturą.
– Już nie kulturą – sprostował S. – zajmuję się niusami.
I w tym momencie uświadomiłem sobie, że już odtąd nie mogę nigdy w blogodyskusjach typu „skąd to się wzięło na pierwszej stronie portalu” napisać, że „a ja nawet nie mam zielonego pojęcia, kto te niusy wybiera”. Okazuje się, że wprawdzie znam tę osobę od zeszłego stulecia, ale po prostu nie wiedziałem, że teraz robi niusy (on pewnie też nie wie, że w zeszłym roku w „Gazecie” przeszeregowano mnie z RJ na RX, w końcu kto by o takich rzeczach gadał na stołówce).
Nie powiem wam oczywiście, kim dokładnie jest ów portalowy Michnik – jakby chciał to rozgłaszać, sam by to napisał na swoim blogu – ale w czasach moich młodości każdego wystarczająco definiowała odpowiedź na pytanie „jakiej muzyki słuchasz”. A że w knajpie leciała ulubiona muzyka S., którą pod wpływem tego wieczoru sam sobie teraz regularnie puszczam, pozwolę go sobie w ten sposób scharakteryzować.
Franz Ferdinand, Arctic Monkeys, Raconteurs – to muzyka odwołująca się do estetyki klasycznego punk rocka typu „trzy akordy, darcie mordy”, która jednocześnie jest miła, melodyjna i bardzo taneczna. To oczywiście muzyczne oszustwo: pop dla ludzi, którzy nie chcą słuchać typowego popu i punk dla ludzi, którzy nie mają ochoty na hardkorowego punka.
Sam też bardzo lubię takie popkulturowe oszustwa – ostatnia rzecz, która mnie interesuje, gdy szukam sobie czegoś miłego do słuchania, to „ale czy to aby na pewno jest Autentyczne”. Nie lubię, gdy popkultura usiłuje traktować samą siebie zbyt serio.
Ale teraz już wiem, że na pytania typu „dla czego Michnik” w kontekście portalowych niusów poprawna odpowiedź brzmi: z pobudek ogólnojajcarskich.

Obserwuj RSS dla wpisu.

Zostaw komentarz