Lolketman


A jednak znowu o Maleszce – ale lolketmansy są już lepsze od lolkatsów. Nie wierzycie? Czeknijcie lolketmansa, którego kolega Gniewomir se wyciągnął na czołówkę Psychiatryka.
Kolega Gniewomir twierdzi, że „Maleszka wciąż publikował teksty pod pseudonimem Elem”. Na dowód przytacza ich spis. W pierwotnej wersji spisu zawarł liczne teksty Elema. Robiąc z siebie koncertowego matoła, umieścił tam oczywiście wpisy sprzed 2001 roku. Gdy ktoś mu na to zwrócił uwagę, kolega Gniewomir zasumitował się i skrócił swoją listę do już tylko dwóch pozycji (w chwili pisania tej notki – teraz lista zawiera już, erm, artykuły Maleszki w liczbie sztuk jeden :-)).
Jedna z nich to wiadoma recenzja z książki o Niemczech, która ukazała się w parę miesięcy po zakazie pisania. Drugi zaś, to wybitny publicystyczny tekst z „Gazety Dom” o agregatach prądotwórczych. Co Maleszka ma do agregatów? Otóż tekst ilustrowany jest zdjęciami. Takimi jak powyższe. W polu copright wpisany jest producent agregatów – czyli firma Elem :-).
Zapytujemy więc: czy to tylko przypadkowa zbieżność nazw? Dlaczego agregat firmy Elem nazywa się tak samo jak znany zbrodniarz nazistowski, Gruppenfuehrer Wolf? Skąd właściciele firmy Elem wzięli majątek na prowadzenie intratnej działalności? Jaki Układ za nimi stoi? Kiedy za to zostaną pociągnięci do odpowiedzialności? Co to za drugie nazwisko, o którym mówił Bronisław Wildstein („Okaże się, że to tylko Maleszka i… Tu wymienił drugie nazwisko”)? Dlaczego Wildstein kryje tę osobę? Jaki interes ma Gniewomir w promowaniu agregatów firmy Elem? Do ilu umie liczyć Gniewomir, skoro używa liczby mnogiej pisząc o jednym tekście? O tym w następnym programie „Cienie 4RP”.

Obserwuj RSS dla wpisu.

Zostaw komentarz