Banować po ludzku

Wrześniowy ranking od czapy ukaże się w listopadowym „Logo” – po raz pierwszy udało mi się tekst tego typu wtrynić komuś za pieniądze. Niniejszym klepię się za to po plecach, ale by całkiem nie zrywać blogowej tradycji, poruszę wątek sposobów na eleganckie plonkowanie.
Od kiedy prowadzę bloga, brak mi pomysłu na przekazywanie delikwentowi wiadomości o tym, że już tu więcej nikogo nie skomentuje. Dopiero po dwóch latach doszedłem do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem jest stary usenetowy dowcip o standardowym wzorze flejma.
Na moim blogu wyglądałoby to mniej więcej tak:
Drogi
[ ] kaczysto
[ ] linuksiarzu
[ ] korwinisto
[ ] kloniarzu
[ ] blogerze z Psychiatryka24
[ ] inne: ……….

Zostałeś splonkowany, ponieważ:
[ ] przynudzasz
[ ] spoufalasz się
[ ] masz prawicową interpunkcję
[ ] twoje dowcipy mnie nie śmieszą
[ ] twoje emo mnie nie wzrusza
[ ] użyłeś legendy miejskiej jako argumentu
[ ] spamujesz reklamami swojego serwisu
[ ] nie masz nic do powiedzenia na temat
[ ] wlazłeś tu po to, by mówić, że ci się tu nie podoba
[ ] nie zastosowałeś się do mojej uprzejmej prośby
[ ] inne: ……….

Ponadto chciałbym dodać:
[ ] życzę owocnej działalności na innych blogach
[ ] chyba na pececie twojej starej
[ ] spacja zawsze po, nigdy przed
[ ] a do tego zabraniają mówić tata i mama
[ ] Freedom of speech includes the right not to listen, if not interested
[ ] inne: ……….
Zalety: rozwiązanie sprawiedliwe i edukujące
Wady: Trzeba by walczyć z engine bloksa, który nie lubi przeklejanek.

Prościej od przeklejania takiego tekstu będzie zarzucić lakonicznego linka do jutuba. Na drugim miejscu rankingu umieszczę klip z Bogusławem Lindą mówiącym „proszę opuścić bloga”.
Zalety: Lakoniczne
Wady: Zbyt emocjonalne

Lepsza od Lindy może być przebojowa piosenka o banowaniu – urocze „umcyk umcyk” o facecie, który zna pewnego bota banującego spamerów na kanale ircowym. Piosenka jest po szwedzku, ale nie trzeba znać szwedzkiego, by rozumieć „banna, banna dig sa hart”.
Zalety: przekazuje przykry mesydż z dystansem, że nie tam żaden Linda w krucjacie przeciw złu, tylko densflorowy luzik i wszystko bezpiecznie w nawiasach każualowej ironii
Wady: Znakomita większość banowanych w ogóle tego mesedżu nie zrozumie – jeśli ktoś zna szwedzki albo na własną rękę wyguglał angielski przekład, to już go lubię. Za co w ogóle za co kogoś takiego miałbym banować?

Obserwuj RSS dla wpisu.

Zostaw komentarz