Normal? False! False! False!



Pisałem tu jakiś czas temu o bugu „Free Public WiFi” – tak kretyńskim ficzerze windowsów, że aż trudno go wyśmiewać, bo rzeczywistość jest zbyt zabawna na psucie jej satyrą. Nie myślałem, że Windowsy tak prędko to przelicytują.
W niedawnej dyskusji zapytałem o buga „Normal 0 21 false false false” – tajemniczy ciąg znaków, który coraz częściej widuję w różnych zakątkach blogosfery, ze szczególnym uwzględnieniem słynnej Strony Głównej Salonu24. Pewien stały lurker podesłał mi w rewanżu zrzut z ekranu jednego z najbardziej obciachowych serwisów agorowych, deser.pl – rzecz jasna, zapraszający do czytania artykułów typu „Normal 0 21 Wpadka”. Fragment powyżej.
Zaintrygowany zacząłem guglać. Gugiel na hasło „Normal 0 21” pokazuje tysiące odsyłaczy, w większości ewidentnie nieintencjonalnych. Szczególnie zabawnie wygląda tu jakiś biedny użytkownik Corela, który chciał na forum zacząć wątek od „Hi Everybody”, a zaczął od „Normal 0 21 false false false MicrosoftInternetExplorer… (potem dziewięć linijek śmieci) … mso-ansi-language:#0400; mso-fareast-language:#0400; mso-bidi-language:#0400;} Hi everybody!”.
Nowoczesną kopypastę wynalazł Larry Tessler, jeden z twórców Macintosha. To on ustalił kanoniczne skróty japko/c, japko/x i japko/v. Kiedy Gates to zrzynał, brakujący klawisz „japko” zastąpił klawiszem „control”, czemu kloniarze do dzisiaj zawdzięczają totalny bajzel w tych skrótach (niektóre pecety mają klawiaturę z klawiszami „windows”, które dokładają kolejny zestaw skrótów – a do tego kwiatki takie, jak „alt/f4” zamiast cywilizowanego „japko/q”…).
Najwyraźniej jednak Microsoft ma problemy ze skopiowaniem tej technologii. Z jednej strony, chcieliby, żeby to było tak jak na Maku, że da się też przenieść znaczniki tekstu i grafikę. Z drugiej strony, nie potrafią tego zrobić tak jak na Maku, że japko/v samo rozpoznaje, co do czego wkleja i nie forsuje obrazków do edytora prostego tekstu.
To dobra ilustracja pojęcia „intuicyjności”. Intuicyjne jest to, co użytkownik robi w pierwszym odruchu. Tłumy użytkowników uważają, że skoro mają jakiś edytor tekstów, do którego się przyzwyczaili – to mogą w nim napisać blogonotkę, albo nawet źródłowy tekst HTML, a potem zrobić copy/paste do edytora blogonotki.
Ale jak ma być intuicyjnie, to trzeba kupić Maka. Na pececie trzeba się kierować żenująco nieintuicyjnymi poradami typu „Just copy the Text into your rte and after this select "remove format". A selfexplaining dialogbox will popup. choose "remove ms word" and click on ok and you’re done” albo po prostu The best way is to copy and paste what you want into NOTEPAD first, then copy and paste that into the forum reply box”.
Powinni zrobić nową reklamę „Mac vs PC” – tym razem z dialogiem „Hello, I’m Mac! And I’m a Normal 0 21 False False False”.

Obserwuj RSS dla wpisu.

Zostaw komentarz