Evil governor Odious


Na Iconie w ramach towarzyszącego mu przeglądu filmów fantastycznych obejrzałem film „The Fall”, który zrobił na mnie ogromne wrażenie. Film nie ma szans na normalną, komercyjną dystrybucję więc bardzo się cieszę, że mogłem go obejrzeć na kinowym ekranie.
Według Rottentomatoes film się większości krytyków nie podobał – najczęściej zarzuca mu się nudę. Może to dlatego, że byłem na konwencie fantastów, a wtedy zawsze się jest w specyficznym nastroju, ale ja byłem powalony. W sensie pozytywnym.
„The Fall” trudno zaklasyfikować. Zawsze byłem zwolennikiem tzw. ontologicznego kryterium definicji fantasy, które tutaj zawodzi, bo ontologicznie to jest historia przygnębiająco realistyczna.
Mamy Los Angeles w latach 1920. W szpitalu spotykają się filmowy kaskader, który w wyniku wypadku na planie jest sparaliżowany od pasa w dół, i mała hinduska dziewczynka, słabo mówiąca po angielsku. Nie bardzo wiadomo, skąd ona się wzięła w szpitalu wyglądającym w miarę luksusowo, ale ze strzępków informacji możemy się domyślać, że okoliczności w jakich dziewczynka złamała rękę i straciła ojca, mogły skruszyć serce ordynatora.
Kaskader, który w wyniku wypadku stracił zawód, narzeczoną i dalszy sens życia, chce popełnić samobójswo, o co sparaliżowanemu człowiekowi w szpitalu jest trudno. Zauważa jednak, że owa dziewczynka buszuje swobodnie po szpitalu, potrafi nawet wykraść księdzu hostię z zakrystii i traktować ją jako rodzaj dziwnych czipsów. Postanawia namówić ją, żeby wykradła mu ze szpitalnej apteki morfinę.
Kaskader wabi dziewczynkę wymyśloną na poczekaniu opowieścią. Odwracając motyw Szecherezady, która przed 1001 nocy utrzymywała szacha w napięciu, by ocalić swoje życie – on utrzymuje w napięciu dziewczynkę, by je stracić.
Większość filmu wypełnia właśnie ta opowieść, szokująco bogata wizualnie, bo widzimy ją tak, jak sobie to wszystko wyobraża owa dziewczynka. Widzimy nawet zródła jej fantazji – mundury żołnierzy Złego Gubernatora są na przykład wzorowane na przerażającym ją stroju technika rentgenologa.
Widzimy też drobne przekłamania. Kaskader wprowadził postać Indianina i ewidentnie chodzi mu o rdzennego Amerykanina, ale dziewczynka w to miejsce wyobraża sobie Hindusa.
Opowieść kaskadera jest raczej ponura, bo wymyślił ją człowiek pogrążony na dnie rozpaczy. Jako dorośli domyślamy się rzeczy, których nie domyśla się dziewczynka. Wrażenie jest, by zrehabilitować to słowo, skalane przez IV Rzeczpospolitą – porażające. Bardzo polecam.

Obserwuj RSS dla wpisu.

Zostaw komentarz