Now Playing 73


Poprzednia notka wzbudziła we mnie inspirację muzyczną dość oczywistą dla kogoś, kto zna mój background. Były lata osiemdziesiąte, okrutna junta generała Jaruzelskiego tłamsiła wszelkie przejawy wolnego ducha, życie kulturalne rozkwitało tylko w podziemiach kościoła na Żytniej. A my z towarzyszem Zgliczyńskim mieliśmy totalną zajawkę na punkcie grupy The Stranglers.
Z perspektywy dziejów bez wahania powiem, że najlepszą płytą tej grupy ever była płyta „La Folie”. Tytułowa piosenka z tego albumu już się na moim blogu przewijała, Roy Cohn przypomniał mi jednak dramatyczne zakończenie strony A – „The Man They Love To Hate”.
Ktoś to wrzucił na jutubkę – po ksywce wnoszę, że bloger z psychiatryka24. Na szczęście były, bo jego ostatnią notkę komentował jeszcze sam Emisariusz („to będzie potężne stowarzyszenie mające dziesiątki tysięcy aktywistów w Polsce i na całym świecie. Szczęka opadła do ziemi? To już dywizje moherowych beretów gotowych do walki o WOLNĄ, SUWERENNĄ, NIEPODLEGŁĄ IV RP”). No i dobrze że były, człowiek z dobrym gustem muzycznym długo w tym towarzychu nie wytrzyma.
„La Folie” to antologia piosenek o miłości, ale z treścią przewrotnie inteligentną – Ilona Łepkowska it ain’t. Tytułowy bohater to niewątpliwie ciężki kawał socjopaty, co zapowiada pierwsza zwrotka:
They woke to grey English morning
And to a strange honeymoon
The girl who gave him all her love
And the man who said it still wouldn’t do
Opowieść o socjopacie ma psychopatyczną oprawę muzyczną. Jean-Jacques Burnel na basie przechodzi tutaj sam siebie. Jedyne, co słabo wytrzymało próbę czasu, to staroświecko brzmiące klawisze (co to jest, to chyba nawet nie minimoog?). Chciałbym usłyszeć uwspółcześniony cover tego utworu!
W strasznych czasach winylowo-jaruzelskich słuchałem „La Folie” jednym ciągiem. „The Man…” przynosił ponury finał i tak bardzo ponurej strony A, ale wiedziałem, że gdy obrócę krążek, moje skołatane nerwy będą w końcu ukojone łagodnym finałem całego albumu – utworem tytułowym. Potem niestety nastała kompaktowo-ajpodowa wolność i nowa edycja „La Folie” ma kompozycję zaburzoną przez bonus tracki…

Obserwuj RSS dla wpisu.

Zostaw komentarz