Now Playing (76)


Niniejszym ogłaszam królową densflorów tegorocznego karnawału. Jako osoba słynąca z tolerancyjności dla odmiennych gustów i poglądów, każdemu pozwolę wyrazić opinię odmienną od mojej, ale tylko raz, bo potem splonkuję bez wahania niczym ostatniego korwinistę. Wybaczę najwyżej wyśmianie tej blogonotki w stylu „cooler-than-thou”, czyli zezwolę na komentarze typu „Santogold? Phi, tańczyliśmy przy niej trzy lata temu w klubie Galapagos”.
„Say Aha” to dla mnie ideał tanecznego przeboju. Z Wikipedii wyczytałem, że Santi White ma podwójnego magistra – z muzykologii i kultury afroamerykańskiej. Ta kobita wie wszystko o tradycjach czarnej muzyki tanecznej, od jazzu po hiphop, ale ma też w małym palcu innowacje, jakiej do niej wnosili białasy (może i nie potrafiące skakać, ale jednak nasycające te afrykańskie rytmy pewną pomysłowością).
Próbką muzycznej erudycji Santogold i ironicznego dystansu, jaki ta erudycja jej daje, jest „Guns Of Brooklyn” – regowo-erenbowo-hiphopowy cover wiadomo czego (tu do ściągnięcia legalnie i za friko).
W „Say Aha” słychać inspiracje zaczerpnięte i z klasycznego rock and rolla, jeszcze z czasów, kiedy to był eufemizm na muzykę „rasową”, ale też i z białych modyfikacji punkowo-nowofalowych. Jak się nagrzeję, to wyczuwam tu nawet japońskie echa dzielnicy Shibuya.
Tekst piosenki zawiera przy tym pozytywne noworoczne przesłanie – opowiada o kimś, kto przestał już siedzieć okrakiem na barykadzie („I’m picking up my ass up from off the fence”), opatrzył sobie konkretnego przeciwnika i zamierza w niego odpalić „wszystkie torpedy”. Serdecznie zapraszam wszystkie osoby o poglądach lewicowych, do tańczenia przy tym utworze w tym karnawale. Say Aha, comrades – be „louder than they”!

Obserwuj RSS dla wpisu.

Zostaw komentarz