IPN i poezja


Czytam właśnie w kółko „Pismo Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej do Przewodniczącego Rady Gminy w Klimontowie (woj. świętokrzyskie)”, bo to przepiękny przykład biurokratyczno-agitpropowej, śmieszno-strasznej nowomowy produkowanej w tej instytucji.
Całego tekstu nie przekleję do blogonotki, co od razu zabija część komizmu, bo zabawna jest właśnie groteskowo przegadana bełkotliwość. A więc:
„Wypełniając obowiązki wynikające z ustawy (et patati et patata przez osiem linijek – przyp. WO) informuję, że na terenie Klimontowa wciąż znajduje się ulica Brunona Jasieńskiego, będąca w swej istocie formą gloryfikacji wymierzonej w niepodległość Polski polityki Józefa Stalina, zbrodniczej ideologii komunistycznej oraz jej reprezentantów”.
Następnie mamy prezentację życiorysu Jasieńskiego w prokuratorskiej interpretacji IPN (najlepsze jest oskarżenie go o to, że nie dość, że napisał powieść „antymieszczańską”, to jeszcze opublikował ją na łamach komunistycznej gazety).
„Siłą rzeczy nazwa ta wciąż utrwala tezy propagandy politycznej z okresu prowadzonej w okresie PRL indoktrynacji społeczeństwa i faktycznie stanowi wyraz lekceważenia pamięci ofiar totalitaryzmów oraz braku szacunku dla dorobku walki Polaków o wolność obywatela i niezawisłość Państwa w XX wieku” – ogłasza podpisany pod tym Franciszek Gryciuk, Zastępca Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej.
Siłą rzeczy wiceprezes pokazuje przy okazji, że w okresie okresu bycia w okresie chodzenia do szkoły, okresowo nie uważał na okresowych lekcjach polskiego, co w istocie stanowiło opór przeciwko indoktrynacji społeczeństwa i faktycznie stanowiło hołd dla ofiar totalitaryzmów oraz wyraz szacunku dla dorobku walki Polaków o wolność obywatela i niezawisłość Państwa w XX wieku.
Ciekawe, czy za każdym razem klepią od zera, czy chociaż admini w IPN zdefiniowali im jakieś makra. Klepiesz F3, wylatuje wymierzona w niepodległość Polski polityka Józefa Stalina”, stukasz F5 i masz od razu zbrodniczą ideologię komunistyczną”, ctrl-F6 i leci dorobek walki Polaków o wolność obywatela i niezawisłość Państwa w XX wieku”. Czy ktoś im jednak mógłby już zrobić alt-F4, pliz?
PS. Uaktualnienie: heh, już 24 kwietnia rano pismo zniknęło ze strony IPN. Takie brunery nie ze mną numer, oto link do keszu gugla (courtesy of lis).

Obserwuj RSS dla wpisu.

Zostaw komentarz