Now Playing (161)

Film „American Hustle” jest świetny z każdego punktu widzenia. Wspomnę tutaj obsadę, w której znani aktorzy grają kogoś innego zwykle (Christian Bale – rozlazłego grubasa, Louis C.K. – nudnego biurokratę, Bradley Cooper – agenta Tomka, Jack Huston – gangstera z Atlantic City… a nie, to akurat zły przykład).

Pierwotnym tytułem miało być „American Bullshit”, ale nawet w Ameryce nie można mieć tak fajnych tytułów. Film luźno inspirowany jest prawdziwą akcją FBI znaną jako Operacja Abscam.

W jej wyniku zrujnowano kariery kilku polityków, niektórych kongresmenów nawet posłano za kratki. Operacja była jednak prowadzona na tyle chaotycznie, że zostawiła po sobie w społeczeństwie spory niesmak – po raz kolejny nie udało się rozbić struktur zorganizowanej przestępczości, wpadli akurat ludzie dość przypadkowi, którzy nieostrożnie dali się przyłapać na odebraniu od amerykańskich „agentów Tomków” walizek z pieniędzmi.

Ludzi takich jak Meyer Lansky nie da się w ten sposób złapać, bo oni przecież zawsze mają ludzi od wysyłania ludzi wysyłających ludzi wysyłających ludzi po odbiór walizki od wysłanych ludzi. Da się złapać ludzi, którzy są winni najwyżej chwilowego ulegnięcia pokusie.

Jak ja bym zareagował, gdyby pojawiła się pokusa zrobienia czegoś nielegalnego za walizkę pełną dolarów? No, to akurat wiem, ale walizka pełna euro! O, to już prawdziwe wyzwanie.

Na szczęście nie jestem nikim ważnym, więc nigdy nie będę tak testowany. Ale to żaden powód do dumy, dlatego nie umiem potępić posłanki Sawickiej czy burmistrza Polito (fikcyjnej postaci z tego filmu, luźno jednak wzorowanej na prawdziwym burmistrzu, wrobionym w przyjęcie łapówki w operacji Abscam).

Wisienką na torcie, za którą pokochałem ten film już bez reszty, była jednak piosenka, która brzmi w scenie, w której pojawia się fałszywy szejk. Również wzorowany na prawdziwym fałszywym szejku (uh huh) z operacji Abscam.

Jak wiedzą blogobywalcy, mam słabość do ciekawych kobiecych głosów, oraz słabość do odczapistycznych coverów. Specjalnie dla tego filmu odczapistyczny arabski cover „White Rabbit” Jefferson Airplane wykonała studentka libańskiego pochodzenia, Mayssa Karaa. Piękno i dobro, jak mawialiśmy w czasach nieistniejącego #ttdkn!

Obserwuj RSS dla wpisu.

Zostaw komentarz