Now Playing (172) 1

Jak wiadomo, najlepsza popkultura to ta, z którą zetknęliśmy się w wieku nastoletnim. Dla mnie zatem najlepszym bożonarodzeniowym hitem jest „Food For Thought” zespołu UB40.

Nazwa zespołu nawiązuje do formularza wypełnianego kiedyś przez bezrobotnych w Wielkiej Brytanii, by mogli skorzystać z zasiłku („unemployment benefit”). Polityczne zaangażowanie debiutanckiego singla nie było więc zaskoczeniem.

Zaskakujące było raczej to, że singiel przebił się na pierwsze miejsce listy przebojów, chociaż wydała go garażowa wytwórnia typu „my ze szwagrem”, a i tekst daleki był od standardów muzyki lekkiej, łatwej i przyjemnej. No ale jak już pisałem wielokrotnie, cokolwiek mówić o ejtisach, to przynajmniej teksty piosenek były należycie ponurackie.

Piosenka jest reakcją na obrazy nędzy i głodu Trzeciego Świata, które 35 lat temu szokowały mieszczuchów na sytym Zachodzie. Dziś już trochę się jakby przyzwyczailiśmy, ale wtedy nawet w niespecjalnie sytej Polsce bardzo się martwiliśmy wychudzonymi dziećmi z Etiopii.

W pierwszym wersie tekst ewokuje obraz Madonny z dzieciątkiem, która czeka na „mannę z Zachodu”. Dzieciątko już nie żyje, ale podmiot liryczny pociesza nas, że na szczęście nigdy się nawet nie dowiedziało, że umiera – to przecież było niemowlę.

Madonna też się trzyma resztkami sił. Jałowe jej łono, puste jak jej oczy, śmierć jedynym żniwem, jakie przynosi niebo.

To może być dzisiaj – choćby w bombardowanej Syrii czy w jakimś obozie uchodźców gdzieś w Afryce. To zdumiewające, jak szybko się zdążyliśmy do takich obrazów przyzwyczaić. Kiedyś to szokowało, na Zachodzie robili jakieś akcje humanitarne – pełne hipokryzji, ale jednak. A dziś wolimy, żeby madonna z dzieciątkiem zgniła w dalekim obozie, niż żeby naruszała granice fortecy Europa.

Madonna nie doczeka manny z zachodu. Politycy jeszcze nie zakończyli obrad. Ostrzą noże, chcąc wyszarpnąć co smakowitsze kąski. Życie niemowląt w tych targach jest przedmiotem, a nie podmiotem.

Czy ostatnia zwrotka jest gorzkim sarkazmem, czy głosem ponurej, ale jednak nadziei, tego nie umiem ocenić. Jak mawiają social media nindże, „a wy jak myślicie”?

W ostatniej zwrotce podmiot liryczny ogłasza nam bowiem dobrą nowinę. Usłyszcie grające dzwony i pieśń aniołów. Co nam zwiastują? Że mamy ucztować i świętować, bo Jezus syn Maryi narodził się dziś ponownie.

Ivory madonna dying in the dust,
Waiting for the manna coming from the west.

Obserwuj RSS dla wpisu.

Zostaw komentarz