Radzieckie porno

Gdybym miał układać ranking najbardziej wkurzających mnie sposobów, na które państwo polskie marnuje moje podatki, gdzieś wysoko umieściłbym Krajową Radę Radiofonii i Telewizji. Instytucję tę powołano do dzielenia częstotliwości ale działając zgodnie z prawem Parkinsona, zaczęła się rozrastać i przyznawać sobie kolejne coraz bardziej bzdurne zadania i uprawnienia. Niewiele tutaj różni pana Czarzastego od pani Kruk, poza oczywiście tym, że podczepili się w swej karierze pod różne układy.
Jest oczywiście jedna różnica: w kaczyzmie jest przynajmniej śmieszniej. Oto za moje podatki KRRiTV zafunduje sobie seansik porno – Rada poświęci się teraz analizie programów erotycznych by sprawdzić, czy nie zagrażają nieletnim. Tak jakby to nieletni zamawiali telewizję kablową do domu!
Na dogłębną analizę tego fascynującego zagadnienia Rada dała sobie dwa tygodnie. Ależ kochani, czemu tak krótko? Ta jakże istotna tematyka wymaga chyba ze dwóch sesji plenarnych poprzetykanych indywidualną refleksją członków w zaciszu gabinetu.
Mam taką małą sugestię – zmarnowaliście już tyle moich pieniędzy, że mogę wam jeszcze odżałować po 39 koron duńskich na członka. Ten jakże przydatny gadżet sprawi może, że następna ekipa będzie miała po was mniej sprzątania. 

Obserwuj RSS dla wpisu.

Zostaw komentarz